Proszę przedstawić projekty (najlepiej 5 do wyboru) a ja się zastanowię
Posted: Marzec 29th, 2009 | Author: kasia | Filed under: Klienci | Tags: klient, mail, projekt | 5 Comments »Moja skrzynka pocztowa wypełniona jest szablonami odpowiedzi. Na początku głównie używany szablon nazywał się:
Nie robimy stron za darmo
W szablonie tym opisana była formułka grzecznościowa tłumacząca dlaczego nie możemy sobie pozwolić na to, by robić za darmo, niezależnie od tego jak prosta wg. klienta jest jego strona.
Świat idzie z postępem, a zaraz za nim podążają wesoło klienci. Szablony odpowiedzi należało rozgałęzić, doprecyzować, wyspecjalizować… i tak oto powyższy folder podzielił się na:
Nie robimy stron charytatywnie
Prośba o zaliczkę nie jest próbą wyłudzenia pieniędzy
Nie bierzemy udziału w konkursach
Wydawałoby się, że jestem przygotowana na każdą sytuację, jednak od niedawna musiałam dodać
Nie robimy projektów na próbę
Nie wiem z czego ten trend wynika. Zastanawiam się w jakich sytuacjach taka forma może mieć miejsce. Powiedzmy, że kupujemy pączka w piekarni, czy biała pani pozwoli nam zjeść jednego na próbę? Co więcej, chcemy mieć kilka prób do wyboru – czyli spróbuję sobie pączka z jabłkiem, truskawką, dżemem, toffi, i niech mnie pani jeszcze czymś zaskoczy. Jak wpierniczę te pięć pączków to się zastanowię nad ew. zakupem następnych.
Dokładnie tak! Damn it! ;]
Porównanie z pączkami wspaniałe. Dobrze dojść do miejsca, w którym możemy pozwolić sobie na grzeczną, szablonową asertywność i wesoły wpis na blogu
http://paweltkaczyk.midea.pl/2005/09/12/nie-musze-robin-za-darmo/ – tu podobnie na ten temat (i jaki nagłówek świetny w tym blogu)
@Paweł: faktycznie teraz skojarzyłam
Każdy ma te same doświadczenia… to smutne
Każdy ma lub miał (my już nie mamy, ale to są lata wypracowywania strategii postępowania)
– to nie jest smutne – to oznacza, że wciąż jesteśmy normalni
Nie mogłam się powstrzymać
W przypływie wściekłości przedstawiłam klientowi scenariusz: On idzie do prostytutki, bzyka 5 razy „na próbę” a potem zastanawia się czy za następną „usługę” zapłaci. Ciekawe co na to „ochrona” będąca nieopodal ….