Wszystkie teksty mają na celu pomoc w komunikacji między klientem a grafikiem oraz między nim a resztą świata.

Gdyby klienci zamawiali inne usługi tak, jak strony internetowe…

Posted: Maj 29th, 2009 | Author: | Filed under: Klienci | Tags: , , , | 23 Comments »

Genialny filmik.


Popracuj nad tym jeszcze

Posted: Maj 24th, 2009 | Author: | Filed under: I cała reszta | 6 Comments »

Z życia grafika…
Reszta świetnych rysunków do obejrzenia pod ZUCH próbuje rysować


Niekończąca się opowieść o pionie decyzyjnym

Posted: Maj 22nd, 2009 | Author: | Filed under: Klienci, Poprawki | Tags: , | 19 Comments »

Jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia, gdy nie wszyscy zajęli swoje miejsca, pojawia się pierwsza uwaga. Niewinne przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu, kilka muśnięć strony głównej. Poprawiasz, oddajesz i możesz spokojnie usiąść, nasypać sobie popcornu i czekać na rozwój wydarzeń.

W pierwszy akcie projekt otrzymuje klient. Wstępnie jest zadowolony, potrzeba tylko kilku poprawek. Niewinne przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu. Zajmuje Ci to już trochę więcej czasu, bo klient dołożył do grafiki filozofię. Gdy już wygooglowałeś i wydaję Ci się, że wiesz o co chodzi, nauczony doświadczeniem robisz zupełnie odwrotnie i to był strzał w dziesiątkę. Możesz zabierać się za podstrony.

Po oddaniu podstron czekają Cię przesunięcia, zmiany kolorów, lekka zmiana kształtu. Niestety klient jest samotną kobietą spędzającą weekendy na oglądaniu projektów, dlatego w poniedziałek czekają Cię poprawki do strony głównej, mające ogromny wpływ na wszystkie, wykonane już podstrony.

Akt drugi – nanosisz wszystkie zmiany na podstrony. W tym czasie niestety pada, klientka nie może wybrać się na spacer ani na zakupy, dlatego patrzy w projekty…

Akt dziesiąty – Gdy już nauczyłeś się nanosić poprawki w tak szybkim tempie, by klient nie zdążył pomyśleć nad następnymi, projekty zostają ostatecznie zatwierdzone. Wtedy właśnie dowiadujesz się, że muszą jeszcze spotkać się z Dyrektorem Artystycznym firmy klienta.

Akt dwudziesty – Otwierasz szampana, kupujesz truskawki a na środek pokoju przynosisz nadmuchiwany basenik wypełniony wodą, zaczynasz świętować zakończenie projektu. Wtedy przychodzi mail gratulacyjny:

Projekt nareszcie zakończony! Może iść do Prezesa!

Modląc się, by Prezes nie miał żony, robisz niewinne przesunięcia, zmiany kolorów i lekkie zmiany kształtu. Ah, no i jeszcze zmieniamy czcionkę na każdej podstronie, bo tamta nie była fajna.


Cennik dodatkowych usług

Posted: Maj 18th, 2009 | Author: | Filed under: I cała reszta, Wycena | Tags: | 9 Comments »

Mechanik też ma swoich klientów… I chociaż cennik dotyczy warsztatu, wygląda niepokojąco znajomo.

Usługa normalna = cena 100%
Usługa, gdy klient patrzy na pracę mechanika = dopłata +50%

Usługa, gdy klient patrzy na pracę mechanika i komentuje = dopłata +100%
Usługa gdy klient patrzy na pracę mechanika i w dodatku twierdzi, że wie lepiej = dopłata + 200%
Usługa gdy klient patrzy na pracę mechanika i próbuje mu pomagać = dopłata + 300%

mechanik


A dzisiaj napiszę czemu nie piszę

Posted: Maj 17th, 2009 | Author: | Filed under: Prywatnie | Tags: , | 7 Comments »

W życiu każdego blogera pojawia się okres, w którym nie ma na blogowanie czasu. Obowiązkowo o tym fakcie należy zablogować, by blog miał swoją rację bytu. Dlatego właśnie wynurzę się z prywatą i przeproszę Waszą gromadkę (bo z tego co czytałam tak się właśnie robi) za brak wpisów.

Wyprowadziłam się poza miasto – tam, gdzie klienci nie powiem czym szczekają. Jest tu pięknie, jest czym oddychać a i balkon dali. Parking tylko taki usability niefriendly. Natomiast brak staruszek karmiących gołębie na osiedlu, tiry nie przejeżdżają pod oknem i nie zagłuszają mi rozmów o poprawkach, a sąsiedzi pląsają uśmiechnięci.

Może mniej się stresuję, mniej denerwuję.

Może już nie będę miała o czym pisać…

Kolega (stary, dobry, używany ale sprawny) zasugerował, by wrócić do poprzedniego mieszkania i nagrać odgłosy przejeżdżających tirów, gruchających gołębi i dopełniających tę szopkę „kurwa maci” zaokiennych. Jak się do ciszy i spokoju nie przyzwyczaję – tak trzeba będzie zrobić.


Zlecę działania nielegalne i niemoralne

Posted: Maj 6th, 2009 | Author: | Filed under: Klienci, Zlecenia | Tags: , , | 8 Comments »

Kreatywność jest już stałym elementem polskiej edukacji. Zmiany w maturze, egzaminach gimnazjalnych oraz wstępnych na studia opierają się na średniej oraz punktach, co w znaczny sposób przyczyniło się do rozwoju innowacyjności w Polsce. Jej przejawem niewątpliwie są ostatnie fale zleceń na kopie serwisów. Nawet gdyby w jakiś sposób Czarnobyl wpłynął na moją fizjonomię to nie wyliczyłabym wszystkich próśb o wycenę klona podbij.pl na palcach moich rąk. Skoro już coś działa i zarabia, to po co pakować się w coś nieznanego, skoro wystarczy zamówić klon.

Biorąc pod uwagę jakość nowopowstałych serwisów bazujących na podbij.pl zakładam, że tej zimy studenci i licealiści mieli sporo roboty.

Gdy jeszcze pracowałam na etacie szef załatwił klientkę, która musiała mieć klon intymnie.com. Szczwana bestia – jak zrobimy print screena z intymnie to na pewno mniej zapłaci! O ile w ogóle! Podmienić logo i tyle. Sugerowałam szefowi, żeby do cennika dorzucić kategorię „plagiat”. Niestety nie zgodził się.

Nic jednak nie przebije zlecenia, którego treść niewątpliwie była poprzedzona długimi obliczeniami. Możliwe, że w ruch poszły nawet wykresy opłacalności.

Z załączonych zdjęć trzeba usunąć watermarki

Biorąc pod uwagę fakt, że zdjęcie w załączonej rozdzielczości nie kosztowałoby więcej niż dolara zastanawiam się ile musi brać freelancer, żeby był konkurencyjny. Szczególnie, że do kalkulacji trzeba dodać wieczne potępienie, spalenie się w piekle i koszt leczenia w przypadku postępujących wyrzutów sumienia.

Tu kreatywność klienta pozytywnie mnie zaskoczyła. Jednak da się jeszcze zaskoczyć, wymyślić coś niestandardowego, nieszablonowego. I jaki sprytny, nie napisał „proszę ukraść te fotki”. Owinął to w takie sformułowanie, z którego tylko doświadczone, wytrawne oko grafika wyłuska prawdę!