Ścieśnić, powiększyć i dać na czerwono
Posted: Lipiec 1st, 2009 | Author: kasia | Filed under: Klienci | Tags: klient, poprawka | 11 Comments »Klient najlepiej wie, co dla niego jest ważne. Ważny jest kontakt, hasło firmy, oferta, newsletter i to, że pakowaniem paczek zajmuje się pani Maria i wykonuje ona swój zawód w jednej z 40 filii firmy znajdującej się w Kaczkowie Górnym. Dlatego to wszystko powinno znaleźć się na stronie głównej jednocześnie zmuszając do refleksji o sensie tworzenia jakiekolwiek podstrony.
Jeśli webdesigner przeszedł szkolenie z zakresu tworzenia multimedialnej choinki nie powinien mieć większych problemów z załadowaniem wszystkiego na stronę główną.
Zaraz po wysłaniu pierwszej propozycji przychodzi ten moment, w którym klient zaznacza co jest ważne a co ważniejsze (oczywiście dla niego, nie dla jego potencjalnych klientów, a z pewnością już nie dla użytkownika, który ma takie widzimisie aby wygodnie poruszać się po stronie). Wtedy też okazuje się, że wszystko jest ważne i wszystko należałoby wyróżnić. Jeśli myślałeś, że Twoja multimedialna choinka jest wystarczająco tandetna z aniołkami i sopelkami, poczekaj, aż zobaczysz ją po poprawkach, gdy do każdego aniołka trzeba będzie dorzucić ciasteczko, gołębia, trochę włosów anielskich i mrygające światełko w kształcie serduszka. Co lepsze – to wszystko popełnisz własnymi rękoma.
Opiekuńczy klient nie zostawi Cię samego ze swoimi poprawkami. Podpowie Ci jak należałoby wyróżnić te elementy, bo przecież samego słowa „wyróżnić” możesz nie zrozumieć, jesteś przecież artystą. Zaraz koło ramek, cieni i (tu cytat) gradientu do rastra (???) królują 3 główne, uwielbiane wszędzie sposoby.
powiększyć
dać boldem
dać na czerwono
I to niezależnie od layoutu – na pewno gdy wszystko powiększymy, zboldujemy i zrobimy na czerwono – potencjalny użytkownik szybciej znajdzie potrzebne mu informacje.
Zaraz zaraz… ale jeśli on będzie musiał przewinąć stronę, by zobaczyć ważną stopkę? I tu klient ma gotowe rozwiązanie wyciągnięte z podręcznika dla przezornych i ubezpieczonych klientów.
ścieśnić wszystko
No, nareszcie – wszystko widać, kontakt wchodzi na menu, dzięki czemu użytkownik nie musi zbytnio latać myszką i te najważniejsze elementy (90% strony) mamy na czerwono.
żabciu strasznie przepraszam
ale się znaczy ze wiesz nadajemy na tych samych falach … porozumienie dusz i takie tam … swoja droga to straszne ze wszędzie tak samo. z tej rozpaczy sam sobie zacząłem projektować, tylko boje się że zabraknie mi tego wściekania się i śmiania z idiotyzmów.
I strona gotowa na pochód pierwszomajowy…
A ja gdzieś słyszałem, że żółty jest lepiej widoczny w internecie niż czerwony
zaproponuj taki kolor na przyszłość klientom, może zmienisz świat na lepsze
Fajnie, że macie na co ponarzekać… mi jako koderowi nie wypadałoby psioczyć na te wasze pościaśniane laye, które muszę kodować
A widzisz. Bo jakby Klienci posłuchali się tych, którzy się na tym znają to wy/my – koderzy nie musielibyście kodować wszystkiego do rozdzielczości godnej telefonu komórkowego
Poza tym jestem ciekaw, jak Ci ludzie chodzą do lekarza? Też mu mówią: A może inne leki, a może wyżej ta strzykawka, a może…
Pozdrawiam!
stekanie rozkapryszonego dziecka. design robota jak kazda inna, wszedzie pelno absurdow i ludzkiej glupoty, jakby tak mialo byc latwo i rozowo to kazdy by sie tego lapal. posmiac sie mozna, ale ile razy mozna z tego samego ‘dowcipu’ :\
get a life jerk!
Wow! Pojechałeś teraz userze bez twarzy.
tak dać na czerwono ile razy ja to slysze…
klienci są jak najbardziej przekonani, że czerwony kolor magicznie spowoduje, że użytkownik coś kupi, gdzieś wejdzie itp… świetny tekst.
następnym razem klientowi, który stawia żądania „powiększyć, pogrubić, na czerwono i ścieśnić”, podpowiedz, że fachową obsługę w tym zakresie może znaleźć w burdelu ;o)
Mój szef takie durnoty zawsze wymyślał, a ja potem musiałam przekazywać je biednemu grafikowi i wstyd mi było. Dodaj jeszcze do tego fakt, że na połowie projektów musi się znaleźć cycata laska, bo przecież ona wszystko najlepiej sprzeda. Wyboldować, podkreślić, dać na czerwono itd. Jak to jest, że wszyscy się tak świetnie znają na marketingu i projektowaniu stron www
.
Ja sie tylko zastanawiam dlaczego tak czesto uzywane jest slowo „wyboldowac” i wiele innych paszkwili. Jest przeciez slowo „pogrubic”. Jesli cala reszta emaila jest po polsku to tego sie trzymajmy. Niestety chcac brzmiec jak poliglota czesto brzmi sie po prostu jak idiota, to tyle w temacie. Calkiem ciekawy blog swoja droga