Wszystkie teksty mają na celu pomoc w komunikacji między klientem a grafikiem oraz między nim a resztą świata.

Plik PSD wybitnym dziełem sztuki.

Posted: Marzec 17th, 2010 | Author: | Filed under: Graficy | Tags: , , | 24 Comments »

Jako osobowość wszechstronna (wcale nie chodzi o to, że nic nie robię tak do końca dobrze, dlatego imam się wszystkiego) mam często do czynienia z cudzymi dziełami w formie psd. Coś trzeba pociąć, przeprojektować, zanimować, przybajerzyć, obcinkować – wystarczy wysłać do mnie. Szczególnie jeśli chodzi o to ostatnie. Dlatego mam niejedną okazję by w zadumie przeanalizować proces twórczy innych grafików.

1. Layer 1, Layer 2, Layer 345…

Ignorowanie opcji służącej do nazywania warstw jest najpopularniejszym sposobem na wyrażenie swojej artystycznej duszy w sposób matematyczny. Nie istnieją nawet ponazywane grupy, wszystko rzucone w sposób niechronologiczny do photoshopa. Zawsze przy takiej okazji rozpoczynam pracę od zabawy w „Znajdź najwyższą i najniższą wartość”. Tym samym jest to jedyny moment w ciągu dnia (nie licząc zaglądania na konto bankowe), w którym ćwiczę lewą półkulę. Dziękuję Wam za to, leniwi graficy.

2. Brak grup

Do ćwiczeń półkuli mózgowej dochodzi również ćwiczenie karku, którzy przemierza kilometry z góry do dołu ekranu w poszukiwaniu odpowiedniego elementu.

3. A historia tej grafiki wygląda tak…

O mój odpoczynek dbają z kolei wszyscy ci, którzy nie usuwają nieużywanych warstw, wyłączonych po braku akceptacji przez klienta (nie usuniętych – wylączonych). Ileż to godzin spędziłam słuchając siebie, myśląc o życiu, śmierci i sensie życia w towarzystwie ledwo ruchawego paska postępu przy ściąganiu pliku o wadze 100MB, zawierającego więcej warstw ukrytych niż widocznych. A jaka to zabawa, gdy odkrywa się każdy kolejny etap pracy, włącznie z pierwszą, najważniejszą warstwą będącą screenshotem istniejącej już strony znanego grafika, na podstawie której najwidoczniej powstała cała reszta.

Nowy nurt w sztuce

Biorąc wszystkie te elementy do (nomen omen) kupy powstaje przeciętny plik psd. Przeciętny tylko w kontekście częstości występowania, bo każdy z nich wnosi nową wartość w moje życie. Każdy kieruje się zupełnie inną logiką i każdy potrafi zaskoczyć. Pliki te łączą prawie wszystkie znane mi nurty w sztuce, ze szczególnym naciskiem na kubizm lecz z absolutnym odrzuceniem minimalizmu. To nowy nurt. KlikizmAndDziałaizm.


24 Comments on “Plik PSD wybitnym dziełem sztuki.”

  1. 1 Brzoska said at 16:34 on Marzec 17th, 2010:

    :) ))) no zlapalas mnie :) ja nie nazywam warstw bo nie mam na to czasu. Ale tez nikt inny nie musi w moich warstwach grzebac. Jak juz od czasu do czasu trzeba oddac plik to wtedy wszystko segreguje pakuje w teczuszki kolorki nadaja i nazwy tez a co mam gest :)

  2. 2 kasia said at 16:36 on Marzec 17th, 2010:

    @Brzoska – ależ! nie chciałam Cię dotknąć, to uwaga ogólna ;)

  3. 3 Krzysiek said at 17:37 on Marzec 17th, 2010:

    A ja, jako osobowość wszechstronnie upośledzona, nazywam warstwy, grupuję je, koloruję, sortuję, łączę… i nikomu nie wysyłam. Piszę np. ” ‘– cien” co wspaniale wygląda, ale nikt za to nie płaci :)
    Tylko te automatycznie dopisywane „copy” doprowadza mnie do szału :/

    PS. Proszę częściej, i obszerniej :)

  4. 4 FairFaX said at 21:57 on Marzec 17th, 2010:

    Mi ostatnio udało się namówić/zmusić webdesignera do grupowania warstw. Zaszantażowałem go, że bez tego nie będę wdrażał jego projektów. Odpuściłem mu nazywanie i kolorowanie warstw, ale bez grupowania nie można ogarnąć dużych projektów. Nie miał wyjścia i grupuje.
    Dopisek „copy” to mnie wkurza jak mało co, a warstwa ze screenem innego projektu to już niezły przewał;)

  5. 5 ptrk said at 0:40 on Marzec 18th, 2010:

    hehe, czas stracony na nazwanie warstwy zwraca się wielokrotnie przy jej odszukiwaniu. Nie zawsze to robię, ale wtedy zawsze żałuję :) Tak samo jest z nazywaniem plików: „!!_projekt_ostateczny poprawka po świętach wojtek kopia(7) nowa.psd”

  6. 6 Brzoska said at 10:18 on Marzec 18th, 2010:

    A nie wystarczy kliknac w obiekt ktory jest na warstwie zeby ja znalesc :) ) ??

  7. 7 Piotr said at 12:30 on Marzec 18th, 2010:

    Tak właśnie, tak właśnie. Sam staram się przynajmniej grupować (podstawa!) i grupy nazywać. Warstwy zazwyczaj sobie są jak są ;] Przynajmniej większość. @Brzoska: true – auto select layer to podstawa. Ogólnie grupy (ponazywane) i struktura, to dobry nawyk.

  8. 8 Bartek said at 12:43 on Marzec 18th, 2010:

    To mój ulubiony temat. ;)
    Jeden z grafików, z którymi współpracuję jest mistrzem w tworzeniu chaosu w PSD. Warstwy „Layer 3 copy 5 copy 17″ w losowej kolejności to standard, a jeśli jakaś już nazwę dostanie, to jest to „kreseczka”. ;) Upominanie i prośby nic nie dają, bo argument nie do przebicia to „nie chce mi się”.
    Cmd+klik ratuje życie, bez tego chyba żadnego layoutu bym nie poskładał.

  9. 9 Damian said at 15:42 on Marzec 19th, 2010:

    Ostatnio ten temat poruszyłem u siebie na blogu http://damek.eu/po-co-grupowac-i-nazywac-warstwy/
    Swoją drogą nie wiem, jak można zostawiać niepogrupowane i nienazwane warstwy :D No czasem nie nazywam niektórych, ale wtedy wrzucam je do odpowiedniej grupy żeby wiedzieć czego dotyczą.

  10. 10 piotr said at 15:53 on Marzec 20th, 2010:

    Ciesz sie, ze nie dostajesz splaszczonego PNGa do pocieciem „na jutro rano” ;)

  11. 11 Piotr Bujok said at 22:06 on Marzec 21st, 2010:

    Trzeba przyznać, że ten temat, ile razy się o niem nie wspomni, tyle razy będzie frustrował. Potem koder (jak ja np.) dostaje taki plik i nie w ząb nie wiadomo, jak się do tego zabrać.

  12. 12 Dżony said at 11:51 on Marzec 29th, 2010:

    Strasznie dziwne to marudzenie. Jak kogoś denerwuje brak nazwanych warstw to niech znajdzie innego grafika. To jakiś problem? Zapewne taki spełniający wszystkie ww. wymagania kosztuje więcej, no ale coś za coś.

    Ukryte warstwy można usunąć 1 kliknięciem. Ściąganie 100MB w obecnych czasach to ok. 8 minut na łączu 2MB. Warstwę można znaleźć poprzez kliknięcie na nią „selection tool”.

    Może problemy z PSDkami wynikają z braku wiedzy autorki?

  13. 13 kmrozek said at 11:54 on Marzec 29th, 2010:

    Dżony – rzeczywiście. po co komuś ułatwiać, skoro można utrudnić.

  14. 14 Dżony said at 12:35 on Marzec 29th, 2010:

    Po prostu graficy robiący nie tylko niezłe projekty od strony wizualnej, ale również technicznej, kosztują więcej. A i od ludzi, którym się więcej płaci można więcej wymagać.

    Zgadzam się, że burdel w plikach wnerwia, ale da się to obejść i w sumie nie ma na co marudzić.

  15. 15 nbw said at 11:26 on Kwiecień 2nd, 2010:

    @Dżony: nie zawsze jest to kwestia „znalezienia innego grafika”. Ba, nie zawsze jest to kwestia stricte finansów.

    Ale skoro przy ściąganiu: ściąganie 100MB PSD w obecnych czasach to 8 minut + kolejne x minut na jego otwarcie. Składowanie 10 plików PSD po 100MB to 1G miejsca na dysku + 1G ruchu na łączu, powiedzmy 2zł netto + 25zł stawki grafika na etacie per jeden ściągany i otwierany plik. 30 minut czyjejść niepotrzebnej pracy, bo komuś innemu nie chciało się zrobić tego jednego kliknięcia.

  16. 16 misz said at 23:46 on Kwiecień 16th, 2010:

    Polecaj klientom mnie :) dostaniesz prześliczne psd zawsze.

  17. 17 Ibrachim said at 8:08 on Kwiecień 29th, 2010:

    Ja nazywam warstwy, grupuję.. ba! koloruję grupy! :- ) Pedantyczny porządek w warstwach i ustawianie katalogów i warstw od góry do dóły względem ich pojawiania się w projekcie to najfajniejsza zabawa :- ]

  18. 18 09 said at 1:01 on Maj 2nd, 2010:

    Widze ze komus biznes kuleje ;)

    Jezeli mam wysylac komus psd, zazwyczaj „czyszcze” warstwy przed samym spakowaniem :)

  19. 19 nappy said at 16:19 on Maj 16th, 2010:

    Podobnie jak Ibrachim, pedantycznie czyste psdki. Header – czerwony, content – niebieski, footer – zolty. 1 podstrona 1 psd, moze wiecej miejsca to zajmuje ale przynajmniej latwo sie polapac. No i smart objecty <3.

    Jak sie samemu swoje rzeczy koduje to sie o to dba, o ;D

  20. 20 css3 said at 7:22 on Czerwiec 7th, 2010:

    Problem występuje i nie zgodzę się z @Dżony – że jak komuś nie pasuje to niech zmieni grafika, należy raczej edukować.

    Sytuacja ma się podobnie w przypadku ścieżki koder > programista. Tutaj też potrzebna jest współpraca, bo pisząc HTML i CSS można programiście ułatwić albo utrudnić życie. Dlatego niezbyt preferuję pracę z freelancerami, bo w takich zespołach zwykle każdy pracuje po swojemu i dba tylko o swoją część.

  21. 21 barren said at 22:30 on Lipiec 18th, 2010:

    A ja nie czyszczę psd bo nikomu ich nie udostępniam, nie muszę – jak ktoś chce pocięte to mu potnę, źródło tylko dla mnie. Nazywam warstwy w języku dla siebie zrozumiałym, no i rzeczywiście automatyczne „copy” wnerwia ;)

  22. 22 Ahelor said at 14:29 on Wrzesień 1st, 2010:

    To bosko jest dostać plik PSD do przerobienia. Miło jest dostać plik corela, w którym to jak wspomniano na końcu posta: „górna warstwa” to zrzut innej witryny, a reszta to nic więcej jak radosna nauka grafiki wektorowej na podstawie jpg’a. Oczywiście do pliku dołączony komentarz w stylu: „potrzebuję mieć taki wygląd w moim CMS’ie. Nie wiem co to, ale mój były grafik mi takie coś zrobił i ja tam się mogę logować. Tylko do przerobienia jest tło – chciałbym tam brud, duzo brudu! Na jutro by się udało?”.

  23. 23 goEvile said at 0:50 on Czerwiec 20th, 2011:

    ja nie mam takich potrzeb grupowania, kolorowania … etc mi wystarczy prawy klik i sprawdzenie czy to to :D … pamiętajcie tylko idiota ma porządek, prawdziwy geniusz panuje nad chaosem

    a tak na poważnie to sprawa jest ważna przy projektach które są realizowane w grupie …
    a jeśli się samemu wszystko robi to jakie to ma znacznie ?

  24. 24 Maciej Radziwillowicz said at 21:01 on Lipiec 20th, 2011:

    „ja nie mam takich potrzeb grupowania, kolorowania … etc mi wystarczy prawy klik i sprawdzenie czy to to :D … pamiętajcie tylko idiota ma porządek, prawdziwy geniusz panuje nad chaosem” popieram.

    Czasami sam nie wiem co gdzie jest ale od czego jest ctrl.


Leave a Reply