Niemoc poprawek.
Posted: Kwiecień 18th, 2010 | Author: kasia | Filed under: Klienci, Prywatnie | Tags: klient, Poprawki, zlecenie | 6 Comments »Było źle
Klienci zatwierdzali projekty od razu. Nie było dyskusji nad budżetem. Od początku wiedzieli czego chcą.
Zrobiło się jeszcze gorzej
Przy zawalonym kalendarzu uprzedzałam, że zacząć projekt mogę dopiero za 3 tygodnie lub miesiąc. Spotkałam się tylko z wyrozumiałością. Ostatnio dostałam też podziękowania za to, że biorę udział w projekcie oraz prośbę o wysłanie faktury na zaliczkę.
Nie godzę się z takim stanem rzeczy
Dlatego moja podświadomość mnoży ostatnio fuckupy, a mój wszelki software uknuł spisek przeciko mnie. I co? Spotyka mnie tylko zrozumienie i uśmiech ze strony klienta.
Na szczęście niektórzy do tej pory nie opłacili kilku faktur. Uff… jeszcze nie zwariowałam.
Czyżby ze skrajności w skrajność… juz sam nie wiem co gorsze.
Toż to jakaś epidemia. Ostatnio też dostałem pełną specyfikację strony, poprawki szły jak burza, klient wysyłał screeny – edytowane co prawda w paincie, ale zawierające zwięzłe i konkretne komentarze, a na koniec podziękował za sprawną i efektywną pracę.
Koszmar!
A ja dla równowagi przechodzę właśnie największy dramat w mojej ‘karierze’. Zazdroszczę Wam.
ja dramat wlasnie zakonczylem i mam chwile spokoju. Dawno nie mialem tak wyluzowanego poniedzialku chyba z tego wszystkiego pojade sobie jakies zdjecia cyknac
))
no to pozazdrościć. chociaż też pewnie myślałbym, że to sen i zaraz przejdzie
W tym tyodniu podpisałem umowę. Klient się ne targował, nie było problemów z zaliczką, ustaleniem terminu, formą umowy. Wszystko cacy. Dopóki nie złożył podpisu byłem pewien, że robi sobie jaja, bądź jestem w ukrytej kamerze. Cały czas odczówam dziwny niepokój… a j estem już po akceptacji projektu… praktcznie bez poprawek… Zastanawiam się tylko kiedy ta bańka pryśnie…