Posted: Kwiecień 23rd, 2012 | Author: kasia | Filed under: Graficy, Klienci, Kontakt z klientem, Poprawki, Zlecenia | Tags: grafika, klient, Poprawki, ux | 5 Comments »
Gdy wśród uwag do projektu zobaczysz słowa „powinno” albo „musi” – z góry załóż, że Twoje argumenty w tej dyskusji będą jak regulaminy serwisów społecznościowych – może ktoś je przeczyta, ale tylko dla wewnętrznego poczucia spełnienia („no dobra, przeczytałem”).
Gdy „logo musi być większe i po prawej stronie„, gdy „przycisk wyślij powinien być nad formularzem” to nie pomogą linki do przeprowadzonych badań. Nie dasz rady wytłumaczyć, że tak się nie robi. A przede wszystkim zaufanie do Ciebie, jako wykonawcy (u którego jakby nie patrzeć tę pracę zleciło się właśnie dlatego, bo coś tam jednak umiesz) jest takie samo jak do dziecka, które zbliża się do piekarnika rumieniącego żelazko.
Z tosterem pod jedną pachą i suszarką pod drugą.
I wiadrem z wodą pod nogami.
Wszelkie dyskusje mogą nawet trwać tygodniami. Ale i tak ostatecznie zrobisz to co każą zrobić, bo przecież Twoje dziecko nie może żywić się zarumienionym żelazkiem.
Więc zrób to od razu, zaoszczędź sobie czas, a kreatywnie spełniaj się tworząc mięsnego jeża z wędlin i parówek.
Posted: Marzec 17th, 2010 | Author: kasia | Filed under: Graficy | Tags: Graficy, grafika, psd | 24 Comments »
Jako osobowość wszechstronna (wcale nie chodzi o to, że nic nie robię tak do końca dobrze, dlatego imam się wszystkiego) mam często do czynienia z cudzymi dziełami w formie psd. Coś trzeba pociąć, przeprojektować, zanimować, przybajerzyć, obcinkować – wystarczy wysłać do mnie. Szczególnie jeśli chodzi o to ostatnie. Dlatego mam niejedną okazję by w zadumie przeanalizować proces twórczy innych grafików.
1. Layer 1, Layer 2, Layer 345…
Ignorowanie opcji służącej do nazywania warstw jest najpopularniejszym sposobem na wyrażenie swojej artystycznej duszy w sposób matematyczny. Nie istnieją nawet ponazywane grupy, wszystko rzucone w sposób niechronologiczny do photoshopa. Zawsze przy takiej okazji rozpoczynam pracę od zabawy w „Znajdź najwyższą i najniższą wartość”. Tym samym jest to jedyny moment w ciągu dnia (nie licząc zaglądania na konto bankowe), w którym ćwiczę lewą półkulę. Dziękuję Wam za to, leniwi graficy.
2. Brak grup
Do ćwiczeń półkuli mózgowej dochodzi również ćwiczenie karku, którzy przemierza kilometry z góry do dołu ekranu w poszukiwaniu odpowiedniego elementu.
3. A historia tej grafiki wygląda tak…
O mój odpoczynek dbają z kolei wszyscy ci, którzy nie usuwają nieużywanych warstw, wyłączonych po braku akceptacji przez klienta (nie usuniętych – wylączonych). Ileż to godzin spędziłam słuchając siebie, myśląc o życiu, śmierci i sensie życia w towarzystwie ledwo ruchawego paska postępu przy ściąganiu pliku o wadze 100MB, zawierającego więcej warstw ukrytych niż widocznych. A jaka to zabawa, gdy odkrywa się każdy kolejny etap pracy, włącznie z pierwszą, najważniejszą warstwą będącą screenshotem istniejącej już strony znanego grafika, na podstawie której najwidoczniej powstała cała reszta.
Nowy nurt w sztuce
Biorąc wszystkie te elementy do (nomen omen) kupy powstaje przeciętny plik psd. Przeciętny tylko w kontekście częstości występowania, bo każdy z nich wnosi nową wartość w moje życie. Każdy kieruje się zupełnie inną logiką i każdy potrafi zaskoczyć. Pliki te łączą prawie wszystkie znane mi nurty w sztuce, ze szczególnym naciskiem na kubizm lecz z absolutnym odrzuceniem minimalizmu. To nowy nurt. KlikizmAndDziałaizm.
Posted: Kwiecień 22nd, 2009 | Author: kasia | Filed under: Graficy | Tags: grafika, layout | 8 Comments »
Gdzieś głęboko w świadomości klienta, lub nierzadko wykonawcy – grafika, leży przekonanie, iż kobiety będą odwiedzać chętniej stronę krzyczącą różem.
Różowe belki, różowe tło, różowe tytuły, różowe WSZYSTKO
Róż ma być oczojebny i zajmować 90% strony. I tak powstają layouty, w których wystarczy wymienić zdjęcie szamponu na wibrator i mamy piękny porno – serwis. Mi, kobiecie, robi się niedobrze na takiej stronie. A może by tak wszystkie sklepy motoryzacyjne okrasić nasyconym błękitem? Z pewnością chęć zakupu amortyzatora, sprzęgła czy układu hamulcowego wzrosłaby kilkukrotnie, gdyby dookoła czas umilały nam niebieskie chmurki, niebieskie zygzaki i niebieskie belki…
Najnowsze komcie